Przypowiesc O Milosiernym Samarytaninie

Pewien człowiek schodząc z Jerozolimy do Jerycha wpadł w ręce zbójców, którzy go ograbili i pozostawili rannego na drodze. Przechodzili koło niego i kapłan, i lewita, ale żaden nie pomógł leżącemu. Dopiero podróżujący Samarytanim, zobaczywszy go, opatrzył mu rany i zawiózł do gospody. Następnego dnia odjechał, ale pozostawił w gospodzie dwa denary, by opiekowano się rannym.
Sensem tej opowieści jest odkrycie, że dobroć i miłość ludzka nie mierzy się według sprawowanej służby religijnej, ale według czynów wobec drugiego człowieka. Zaznaczyć trzeba, że miłosierny okazał się Samarytanin, czyli przedstawiciel ludu uznawanego przez Żydów za heretyków i mieszańców. Pozostałe postaci w przypowieści – kapłan i lewita – to osoby bardzo pobożne, które spieszą się do odprawiania swoich praktyk religijnych. Jezus chce pouczyć słuchających, że zewnętrzne praktyki nie są najważniejsze, liczy się człowiek.

1089044484.jpg

Krystian